- Chłopaki, a zwłaszcza Niall.
- Tak [T.I]. - odpowiedzieli.
- Chłopacy. Spodziewajcie się zdziwienia po moich rodzicach. Oni myślą ,że jesteście polakami i ... - nie dokończyłaś.
- No i co jeszcze ? Mów. - powiedział Horan
- A nie nie ważne.
Po pół godzinie Liam rzucił :
- Może się już spakujemy do auta ? Za trzy godziny mamy samolot !
- Dobry pomysł. - przyznałaś Payn'owi - Spakowani? Wszystko macie? Możemy jechać ?- zapytałaś chłopców.
- TAAAAAAAAAAAAAAAK! - krzyknęli chórem.
- No to do auta !
Zanim się wpakowaliście do samochodu minęła godzina. W ostatniej chwili dojechaliście na lotnisko. Była godzina 4 pm (ich czasu) ,kiedy wylecieliście z Anglii. Podróż minęła wam szybko. Niestety cały czas padało za oknami. Cały czas myślałaś o tym ,jak zareagują Twoi rodzice. Trochę bałaś się tego ,że Cię znienawidzą ,bo nie powiedziałaś im tak ważnej rzeczy o twoim chłopaku i jego przyjaciołach. Chłopaki cały czas szaleli w samolocie. To jakieś dowcipy i przerażający śmiech i inne tego typu rzeczy. Podczas odprawy.
-Nie mogę się doczekać ,aż stąd wyjdziemy ! - powiedział Niall
-Spokojnie. Tylko nie dawajcie po sobie poznać ,że jesteście One Direction. OK ? - powiedziałaś do chłopaków.
-OK ! - odpowiedzieli razem.
Na lotnisku czekali na was Twoi rodzice i nikt więcej. Nikt nie wiedział ,że przyjeżdżają do Polski.
PRZY WYJŚCIU :
- Kocham Cię [T.I] ! Dziękuję ,że nas tu zabrałaś.- powiedział blondynek i Cię objął.
- My też ! My też!- krzyknęła reszta.
Twoi rodzice o mało nie zemdleli na widok całej piątki i na to ,że mówią po angielsku. W Twoim pokoju wisiały ich plakaty i teraz uświadomili sobie ,że to właśnie oni. Nauczyłaś ich tylko paru słów po polsku i tylko tych ,które chcieli znać. Po dojściu do rodziców.
- Dzień Dobry ! Jestem Niall. - powiedział po Polsku Niall - Powiedz im ,że jestem z Irlandii ,bo nie pamiętam jak to było . Prooooszę ! - zwrócił się do Ciebie blodynek.
- Niall jest z Irlandii ,a reszta z Wielkiej Brytanii . Mówią po angielsku i parę słów po Polsku. - oznajmiłaś rodzicom.
- Dlaczego nic nam nie powiedziałaś ,że Twój chłopak jest Irlandczykiem ? - powiedziała Twoja mama
- Wiem ,wiem. Po prosu bałam się waszej reakcji.
- No dobrze, ale jak my mamy z nimi sie porozumieć? - spytał się Twój ojciec.
- Mówcie mi co chcecie im powiedzieć to przetłumaczę. - zaproponowałaś
Podczas waszej rozmowy chłopacy patrzyli na was jak na dziwaków. Za nic nie mogli was zrozumieć. Z jednej strony to duży plus ,bo możecie mówić o czym chcecie i na odwrót , ale gorzej z porozumieniem...
Przedstawiłaś chłopaków rodzicom i pojechaliście do Twojego (jednorodzinnego) domu.
***
No to koniec 4 cz.
Ally♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz