Cześć kochani!
Bardzo Was przepraszamy, że tak dawno nic nie pisałyśmy.
Powodem tego jest brak czasu. Wiecie nauka...
Mam nadzieje, że w następny weekend uda mi się coś napisać.
Nie obiecuje.
kocham
xoxox
~Nika.
Imaginy o One Direction
poniedziałek, 6 stycznia 2014
czwartek, 3 października 2013
Imagin z Niall'em cz. 5
Hello !
Dzisiaj kolejna część imaginu z Niall'em.
***
Jechaliście minivanem. Chłopacy oglądali okolice. Po drodze rozmawiałaś z rodzicami ,a zwłaszcza z mamą.
Kiedy dojechaliście do domu była 19:30.
Niall konał z głodu ,więc pierwsze co zrobiliście po wejściu do budynku włam do kuchni.
Nikt oprócz 1D , twoich rodziców i dziewczyn chłopaków nie wiedział o tym gdzie jesteście , ani kim ty jesteś rzecz jasna.
W internecie zawrzało od tego typu wiadomości :
"Gdzie jest 1D?"
"Kim jest tajemnicza dziewczyna z lotniska?"
"Czy oni coś ukrywają ?"
"Gdzie oni pojechali ?"
"Niall coś ukrywa?"
*** PO POBYCIE
W Polsce byliście dwa tygodnie i obyło się bez skandali :D
Pobyt minął wam bardzo szybko i zabawnie.
Twoja mama zapakowała Niall'owi bigos do słoików.
Wiecie ta jego ciągła potrzeba jedzenia :D Twoi rodzice przyzwyczaili się do nich i traktowali ich jak swoje dzieci. Rzecz jasna wszyscy popłakali się w dzień wyjazdu na lotnisku czego nie sposób było uniknąć.
*** Dalsze zdarzenia Rok później.
*ROZMOWA TELEFONICZNA *
N: [T.I] zapraszam Cię dzisiaj na wieczór pełen wrażeń :D
T: Jezu Niall mam się bać ?
N: Nie po prostu się zgódź. Przyjadę po Ciebie o 19 bądź gotowa. Dobrze ?
T: No ok. Jak mam się ubrać? Uroczyście czy tak bardziej jak na imprezę w gronie znajomych ???
N: Wolałbym bardziej uroczyście. Jedziemy do rodziców.A bardziej oni przyjeżdżają do mnie :D I tak po Ciebie przyjadę kochanie.
T: Ok. Będę czekać. Buziaki. Pa
N: Kocham Cię ! Pa !
*KONIEC ROZMOWY TELEFONICZNEJ*
Wzięłaś prysznic, bo wiedziałaś ,że późno wrócisz od Niall'a o ile w ogóle będziesz dzisiaj spała w swoim domu. Ubrałaś się w śliczną miętową sukienkę, podkręciłaś końcówki i zostawiłaś rozpuszczone. Do przyjazdu Niall'a miałaś jeszcze 15 minut więc szybko sprawdziłaś co tam w "świecie". Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi. To Niall.
Był ubrany w garnitur.
N: Hej kotek. - po czym chwycił cię w pasie i pocałował
T: Hej. Możemy już jechać jestem gotowa.
N: Zamierzasz jechać do mnie w kapciach ?
T: Hahahaha! Zapomniałabym o butach . dziękuję.
***
Tam dam dam ...
Oto już na reszcie w końcu kolejna część imaginu z Niall'em :D
Sorry ,że tak długo ,ale byłam dosyć mocno zajęta ....
Komentarze = natchnienie !
Ally♥
Dzisiaj kolejna część imaginu z Niall'em.
***
Jechaliście minivanem. Chłopacy oglądali okolice. Po drodze rozmawiałaś z rodzicami ,a zwłaszcza z mamą.
Kiedy dojechaliście do domu była 19:30.
Niall konał z głodu ,więc pierwsze co zrobiliście po wejściu do budynku włam do kuchni.
Nikt oprócz 1D , twoich rodziców i dziewczyn chłopaków nie wiedział o tym gdzie jesteście , ani kim ty jesteś rzecz jasna.
W internecie zawrzało od tego typu wiadomości :
"Gdzie jest 1D?"
"Kim jest tajemnicza dziewczyna z lotniska?"
"Czy oni coś ukrywają ?"
"Gdzie oni pojechali ?"
"Niall coś ukrywa?"
*** PO POBYCIE
W Polsce byliście dwa tygodnie i obyło się bez skandali :D
Pobyt minął wam bardzo szybko i zabawnie.
Twoja mama zapakowała Niall'owi bigos do słoików.
Wiecie ta jego ciągła potrzeba jedzenia :D Twoi rodzice przyzwyczaili się do nich i traktowali ich jak swoje dzieci. Rzecz jasna wszyscy popłakali się w dzień wyjazdu na lotnisku czego nie sposób było uniknąć.
*** Dalsze zdarzenia Rok później.
*ROZMOWA TELEFONICZNA *
N: [T.I] zapraszam Cię dzisiaj na wieczór pełen wrażeń :D
T: Jezu Niall mam się bać ?
N: Nie po prostu się zgódź. Przyjadę po Ciebie o 19 bądź gotowa. Dobrze ?
T: No ok. Jak mam się ubrać? Uroczyście czy tak bardziej jak na imprezę w gronie znajomych ???
N: Wolałbym bardziej uroczyście. Jedziemy do rodziców.A bardziej oni przyjeżdżają do mnie :D I tak po Ciebie przyjadę kochanie.
T: Ok. Będę czekać. Buziaki. Pa
N: Kocham Cię ! Pa !
*KONIEC ROZMOWY TELEFONICZNEJ*
Wzięłaś prysznic, bo wiedziałaś ,że późno wrócisz od Niall'a o ile w ogóle będziesz dzisiaj spała w swoim domu. Ubrałaś się w śliczną miętową sukienkę, podkręciłaś końcówki i zostawiłaś rozpuszczone. Do przyjazdu Niall'a miałaś jeszcze 15 minut więc szybko sprawdziłaś co tam w "świecie". Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi. To Niall.
Był ubrany w garnitur.
N: Hej kotek. - po czym chwycił cię w pasie i pocałował
T: Hej. Możemy już jechać jestem gotowa.
N: Zamierzasz jechać do mnie w kapciach ?
T: Hahahaha! Zapomniałabym o butach . dziękuję.
***
Tam dam dam ...
Oto już na reszcie w końcu kolejna część imaginu z Niall'em :D
Sorry ,że tak długo ,ale byłam dosyć mocno zajęta ....
Komentarze = natchnienie !
Ally♥
niedziela, 29 września 2013
Jenna&Harry cz. 2
No Cześć!
Weekend się skończył. Szkoda. Mimo to mam dla Was kolejną część Jenny i Harrego. No i czekam na komentarze! :) Nie wiem czy podobała się Wam pierwsza część.
Z tego co wiem niebawem powinna pojawić się 5 część Niall'a.
Miłego czytania.
***
- To jest pasja. Kiedy nie mam co robić albo jest taki dzień jak dzisiaj rysuję. - trochę rozmawialiśmy.
- Miło było Cię poznać, ale muszę lecieć. Pa - oznajmiłam i poszłam w kierunku mojego bloku.
- Mam nadzieje, że się jeszcze zobaczymy! Jenna! - usłyszałam głos Harrego. Odwróciłam się i uśmiechnęłam. Pomachałam mu i poszłam dalej. Kiedy byłam już na klatce schodowej zdałam sobie sprawę z tego, że zostawiłam mój szkicownik w parku. Myślałam o tym chłopaku. Jak on miał.. Harry. Tak o Harrym. Szkoda, że nie wzięłam od niego numeru. Włączyłam laptopa. Weszłam na Twittera. Zobaczyłam wpis od Harrego Styles'a z One Direction.
" Fajny dzień. Mam jedną rzecz o, której zapomniała pewna śliczna osoba"
Zastanawiałam się o kogo chodzi. Włączyłam sobie fajną piosenkę. Mianowicie Moments. Położyłam się łóżku. Leżałam i rozmyślałam. Stwierdziłam, że zadzwonię do mojej przyjaciółki April.
- Hej April.
- No cześć.
- Masz dzisiaj czas? Wpadłabyś do mnie. Na taki babski wieczorek?
- Jasne. Przyniosę popcorn.
- Dobrze. Przyjdź o 18:30.
- Okey, Bye
- Bye.
Położyłam telefon na biurku. Spojrzałam na zegarek. 17:59.
Usiadłam na kanapie w salonie. Włączyłam telewizor. Leciał jakiś film. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam i otworzyłam je.
- Cześć Jenna - powiedziała April.
- Hej. Chcesz coś do picia?
- Herbatę poproszę.
- Dobrze. - poszłam do kuchni. Do czajnika nalałam wody i włączyłam. April usiadłam w salonie. Podałam jej gotową herbatę.
- No opowiadaj co u ciebie. - zapytała April. Robiąc koka ze swoich długich brązowych włosów.
- A nic. Dzisiaj poszłam do parku.
- Co narysowałaś?
- Skąd wiesz, że coś rysowałam?
- Jenna. To jest oczywiste. Jak idziesz do parku to idziesz rysować. Bo tam zawsze masz natchnienie. Moja Zdolna Przyjaciółko.
- Ha Ha - zaśmiałam się - no rysowałam.
- Pokażesz? Co narysowałaś?
- No właśnie. Siedziałam na ławce. Na przeciwko mnie siedział jakiś chłopak. Narysowałam go i park. On usiadł koło mnie. Trochę pogadaliśmy. I poszłam do domu. Jak stałam przy drzwiach przypomniało mi się, że nie mam szkicownika. Zostawiłam go chyba w parku.
- Szkoda. Zaraz zaraz. Chłopaka? To już wiemy dlaczego zapomniałaś o szkicowniku.
- Nie. Po prostu mi się zapomniało.
- Jak miał na imię?
- Harry.
- Jaki miał kolor oczu?
- Takie dziwne. Niebiesko zielone.
- Czyżbyś się zakochała?
- Nie możliwe. Prawie go nie znam.
- Oj tam oj tam.
- A co u ciebie?
- Też nic.
Gadałyśmy i gadałyśmy. Zrobiło się późno. April pojechałam do domu, a ja poszłam się umyć i spać. Nie mogłam zasnąć. Myślałam o tym co powiedziała April.
***
Może powinnam pisać dłuższe? hm?
Nika ^^
Weekend się skończył. Szkoda. Mimo to mam dla Was kolejną część Jenny i Harrego. No i czekam na komentarze! :) Nie wiem czy podobała się Wam pierwsza część.
Z tego co wiem niebawem powinna pojawić się 5 część Niall'a.
Miłego czytania.
***
- To jest pasja. Kiedy nie mam co robić albo jest taki dzień jak dzisiaj rysuję. - trochę rozmawialiśmy.
- Miło było Cię poznać, ale muszę lecieć. Pa - oznajmiłam i poszłam w kierunku mojego bloku.
- Mam nadzieje, że się jeszcze zobaczymy! Jenna! - usłyszałam głos Harrego. Odwróciłam się i uśmiechnęłam. Pomachałam mu i poszłam dalej. Kiedy byłam już na klatce schodowej zdałam sobie sprawę z tego, że zostawiłam mój szkicownik w parku. Myślałam o tym chłopaku. Jak on miał.. Harry. Tak o Harrym. Szkoda, że nie wzięłam od niego numeru. Włączyłam laptopa. Weszłam na Twittera. Zobaczyłam wpis od Harrego Styles'a z One Direction.
" Fajny dzień. Mam jedną rzecz o, której zapomniała pewna śliczna osoba"
Zastanawiałam się o kogo chodzi. Włączyłam sobie fajną piosenkę. Mianowicie Moments. Położyłam się łóżku. Leżałam i rozmyślałam. Stwierdziłam, że zadzwonię do mojej przyjaciółki April.
- Hej April.
- No cześć.
- Masz dzisiaj czas? Wpadłabyś do mnie. Na taki babski wieczorek?
- Jasne. Przyniosę popcorn.
- Dobrze. Przyjdź o 18:30.
- Okey, Bye
- Bye.
Położyłam telefon na biurku. Spojrzałam na zegarek. 17:59.
Usiadłam na kanapie w salonie. Włączyłam telewizor. Leciał jakiś film. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam i otworzyłam je.
- Cześć Jenna - powiedziała April.
- Hej. Chcesz coś do picia?
- Herbatę poproszę.
- Dobrze. - poszłam do kuchni. Do czajnika nalałam wody i włączyłam. April usiadłam w salonie. Podałam jej gotową herbatę.
- No opowiadaj co u ciebie. - zapytała April. Robiąc koka ze swoich długich brązowych włosów.
- A nic. Dzisiaj poszłam do parku.
- Co narysowałaś?
- Skąd wiesz, że coś rysowałam?
- Jenna. To jest oczywiste. Jak idziesz do parku to idziesz rysować. Bo tam zawsze masz natchnienie. Moja Zdolna Przyjaciółko.
- Ha Ha - zaśmiałam się - no rysowałam.
- Pokażesz? Co narysowałaś?
- No właśnie. Siedziałam na ławce. Na przeciwko mnie siedział jakiś chłopak. Narysowałam go i park. On usiadł koło mnie. Trochę pogadaliśmy. I poszłam do domu. Jak stałam przy drzwiach przypomniało mi się, że nie mam szkicownika. Zostawiłam go chyba w parku.
- Szkoda. Zaraz zaraz. Chłopaka? To już wiemy dlaczego zapomniałaś o szkicowniku.
- Nie. Po prostu mi się zapomniało.
- Jak miał na imię?
- Harry.
- Jaki miał kolor oczu?
- Takie dziwne. Niebiesko zielone.
- Czyżbyś się zakochała?
- Nie możliwe. Prawie go nie znam.
- Oj tam oj tam.
- A co u ciebie?
- Też nic.
Gadałyśmy i gadałyśmy. Zrobiło się późno. April pojechałam do domu, a ja poszłam się umyć i spać. Nie mogłam zasnąć. Myślałam o tym co powiedziała April.
***
Może powinnam pisać dłuższe? hm?
Nika ^^
wtorek, 24 września 2013
Jenna&Harry cz.1
W tym imaginie przyjmujesz imię Jenna (dżena) :D
Mój pierwszy imagin. Zapraszam do czytania i komentowania.
***
Obudziłam się o 9. Spojrzałam przez okno. Jesień. Wszędzie mokro. Ubrałam się w jeansowe rurki i w zwykłą koszulkę. Włosy uczesałam i zostawiłam rozpuszczone, zrobiłam lekki makijaż i pognałam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie. Wypiłam herbatę i postanowiłam się przejść. Ubrałam jeszcze na siebie sweter. Ubrałam botki i zarzuciłam na sobie płaszcz.
Jeszcze czapeczka i będzie dobrze- pomyślałam stojąc przed lustrem. Wolę, żeby było mi ciepło. Wzięłam torbę, zakluczyłam mieszkanie i poszłam do parku. Patrzyłam na ludzi, którzy spieszyli się do szkoły albo do pracy. Niektórzy przyglądali mi się jakbym była nie z tego świata. Idąc przez park patrzyłam jak z drzew spadają liście. Usiadłam na ławce. Z torby wyjęłam szkicownik. Wielkości kartki A5. Wyjęłam też ołówek. Patrzyłam na park i rysowałam. Na przeciwko mnie stała ławka. Usiadł na niej jakiś chłopak z burzą loków na głowie i uśmiechem od ucha do ucha.
Co mi tam. Skoro już tu siedzisz to Cię narysuję - pomyślałam.
Siedziałam i rysowałam. Czułam na sobie wzrok tego chłopaka. Nagle chłopak zniknął. Wróciłam do rysowania. Poczułam, że ktoś koło mnie siedzi. Obok mnie siedział chłopak. Ten sam co dosłownie kilka sekund temu siedział na przeciwko mnie
- Ładnie rysujesz. - powiedział.
- Dziękuje - odpowiedziałam. Cóż innego mi pozostało.
- Tak w ogóle jestem Harry - uśmiechnął się.
- Jenna. - odpowiedziałam.
- Ładne imię.
- Dziękuje. - dziwna rozmowa. Zrobiłam ostatnią kreskę na rysunku - skończyłam.
- Pokaż - chłopak zajrzał w szkicownik. - Jest na prawdę śliczny.
- Serio? Podoba Ci się?
- I to bardzo. Mam kolegę, który rysuje. Tylko, że sprayem i po ścianach albo dużych kartkach. ***
cdn...
Sorki, że taki krótki. Krótki, bo pierwszy.
Spodobało się? Pisać dalszy ciąg?
Odp. w Komentarzach
~Nika
Mój pierwszy imagin. Zapraszam do czytania i komentowania.
***
Obudziłam się o 9. Spojrzałam przez okno. Jesień. Wszędzie mokro. Ubrałam się w jeansowe rurki i w zwykłą koszulkę. Włosy uczesałam i zostawiłam rozpuszczone, zrobiłam lekki makijaż i pognałam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie. Wypiłam herbatę i postanowiłam się przejść. Ubrałam jeszcze na siebie sweter. Ubrałam botki i zarzuciłam na sobie płaszcz.
Jeszcze czapeczka i będzie dobrze- pomyślałam stojąc przed lustrem. Wolę, żeby było mi ciepło. Wzięłam torbę, zakluczyłam mieszkanie i poszłam do parku. Patrzyłam na ludzi, którzy spieszyli się do szkoły albo do pracy. Niektórzy przyglądali mi się jakbym była nie z tego świata. Idąc przez park patrzyłam jak z drzew spadają liście. Usiadłam na ławce. Z torby wyjęłam szkicownik. Wielkości kartki A5. Wyjęłam też ołówek. Patrzyłam na park i rysowałam. Na przeciwko mnie stała ławka. Usiadł na niej jakiś chłopak z burzą loków na głowie i uśmiechem od ucha do ucha.
Co mi tam. Skoro już tu siedzisz to Cię narysuję - pomyślałam.
Siedziałam i rysowałam. Czułam na sobie wzrok tego chłopaka. Nagle chłopak zniknął. Wróciłam do rysowania. Poczułam, że ktoś koło mnie siedzi. Obok mnie siedział chłopak. Ten sam co dosłownie kilka sekund temu siedział na przeciwko mnie
- Ładnie rysujesz. - powiedział.
- Dziękuje - odpowiedziałam. Cóż innego mi pozostało.
- Tak w ogóle jestem Harry - uśmiechnął się.
- Jenna. - odpowiedziałam.
- Ładne imię.
- Dziękuje. - dziwna rozmowa. Zrobiłam ostatnią kreskę na rysunku - skończyłam.
- Pokaż - chłopak zajrzał w szkicownik. - Jest na prawdę śliczny.
- Serio? Podoba Ci się?
- I to bardzo. Mam kolegę, który rysuje. Tylko, że sprayem i po ścianach albo dużych kartkach. ***
cdn...
Sorki, że taki krótki. Krótki, bo pierwszy.
Spodobało się? Pisać dalszy ciąg?
Odp. w Komentarzach
~Nika
sobota, 21 września 2013
Imagin z Niall'em cz. 4
- Chłopaki, a zwłaszcza Niall.
- Tak [T.I]. - odpowiedzieli.
- Chłopacy. Spodziewajcie się zdziwienia po moich rodzicach. Oni myślą ,że jesteście polakami i ... - nie dokończyłaś.
- No i co jeszcze ? Mów. - powiedział Horan
- A nie nie ważne.
Po pół godzinie Liam rzucił :
- Może się już spakujemy do auta ? Za trzy godziny mamy samolot !
- Dobry pomysł. - przyznałaś Payn'owi - Spakowani? Wszystko macie? Możemy jechać ?- zapytałaś chłopców.
- TAAAAAAAAAAAAAAAK! - krzyknęli chórem.
- No to do auta !
Zanim się wpakowaliście do samochodu minęła godzina. W ostatniej chwili dojechaliście na lotnisko. Była godzina 4 pm (ich czasu) ,kiedy wylecieliście z Anglii. Podróż minęła wam szybko. Niestety cały czas padało za oknami. Cały czas myślałaś o tym ,jak zareagują Twoi rodzice. Trochę bałaś się tego ,że Cię znienawidzą ,bo nie powiedziałaś im tak ważnej rzeczy o twoim chłopaku i jego przyjaciołach. Chłopaki cały czas szaleli w samolocie. To jakieś dowcipy i przerażający śmiech i inne tego typu rzeczy. Podczas odprawy.
-Nie mogę się doczekać ,aż stąd wyjdziemy ! - powiedział Niall
-Spokojnie. Tylko nie dawajcie po sobie poznać ,że jesteście One Direction. OK ? - powiedziałaś do chłopaków.
-OK ! - odpowiedzieli razem.
Na lotnisku czekali na was Twoi rodzice i nikt więcej. Nikt nie wiedział ,że przyjeżdżają do Polski.
PRZY WYJŚCIU :
- Kocham Cię [T.I] ! Dziękuję ,że nas tu zabrałaś.- powiedział blondynek i Cię objął.
- My też ! My też!- krzyknęła reszta.
Twoi rodzice o mało nie zemdleli na widok całej piątki i na to ,że mówią po angielsku. W Twoim pokoju wisiały ich plakaty i teraz uświadomili sobie ,że to właśnie oni. Nauczyłaś ich tylko paru słów po polsku i tylko tych ,które chcieli znać. Po dojściu do rodziców.
- Dzień Dobry ! Jestem Niall. - powiedział po Polsku Niall - Powiedz im ,że jestem z Irlandii ,bo nie pamiętam jak to było . Prooooszę ! - zwrócił się do Ciebie blodynek.
- Niall jest z Irlandii ,a reszta z Wielkiej Brytanii . Mówią po angielsku i parę słów po Polsku. - oznajmiłaś rodzicom.
- Dlaczego nic nam nie powiedziałaś ,że Twój chłopak jest Irlandczykiem ? - powiedziała Twoja mama
- Wiem ,wiem. Po prosu bałam się waszej reakcji.
- No dobrze, ale jak my mamy z nimi sie porozumieć? - spytał się Twój ojciec.
- Mówcie mi co chcecie im powiedzieć to przetłumaczę. - zaproponowałaś
Podczas waszej rozmowy chłopacy patrzyli na was jak na dziwaków. Za nic nie mogli was zrozumieć. Z jednej strony to duży plus ,bo możecie mówić o czym chcecie i na odwrót , ale gorzej z porozumieniem...
Przedstawiłaś chłopaków rodzicom i pojechaliście do Twojego (jednorodzinnego) domu.
***
No to koniec 4 cz.
Ally♥
- Tak [T.I]. - odpowiedzieli.
- Chłopacy. Spodziewajcie się zdziwienia po moich rodzicach. Oni myślą ,że jesteście polakami i ... - nie dokończyłaś.
- No i co jeszcze ? Mów. - powiedział Horan
- A nie nie ważne.
Po pół godzinie Liam rzucił :
- Może się już spakujemy do auta ? Za trzy godziny mamy samolot !
- Dobry pomysł. - przyznałaś Payn'owi - Spakowani? Wszystko macie? Możemy jechać ?- zapytałaś chłopców.
- TAAAAAAAAAAAAAAAK! - krzyknęli chórem.
- No to do auta !
Zanim się wpakowaliście do samochodu minęła godzina. W ostatniej chwili dojechaliście na lotnisko. Była godzina 4 pm (ich czasu) ,kiedy wylecieliście z Anglii. Podróż minęła wam szybko. Niestety cały czas padało za oknami. Cały czas myślałaś o tym ,jak zareagują Twoi rodzice. Trochę bałaś się tego ,że Cię znienawidzą ,bo nie powiedziałaś im tak ważnej rzeczy o twoim chłopaku i jego przyjaciołach. Chłopaki cały czas szaleli w samolocie. To jakieś dowcipy i przerażający śmiech i inne tego typu rzeczy. Podczas odprawy.
-Nie mogę się doczekać ,aż stąd wyjdziemy ! - powiedział Niall
-Spokojnie. Tylko nie dawajcie po sobie poznać ,że jesteście One Direction. OK ? - powiedziałaś do chłopaków.
-OK ! - odpowiedzieli razem.
Na lotnisku czekali na was Twoi rodzice i nikt więcej. Nikt nie wiedział ,że przyjeżdżają do Polski.
PRZY WYJŚCIU :
- Kocham Cię [T.I] ! Dziękuję ,że nas tu zabrałaś.- powiedział blondynek i Cię objął.
- My też ! My też!- krzyknęła reszta.
Twoi rodzice o mało nie zemdleli na widok całej piątki i na to ,że mówią po angielsku. W Twoim pokoju wisiały ich plakaty i teraz uświadomili sobie ,że to właśnie oni. Nauczyłaś ich tylko paru słów po polsku i tylko tych ,które chcieli znać. Po dojściu do rodziców.
- Dzień Dobry ! Jestem Niall. - powiedział po Polsku Niall - Powiedz im ,że jestem z Irlandii ,bo nie pamiętam jak to było . Prooooszę ! - zwrócił się do Ciebie blodynek.
- Niall jest z Irlandii ,a reszta z Wielkiej Brytanii . Mówią po angielsku i parę słów po Polsku. - oznajmiłaś rodzicom.
- Dlaczego nic nam nie powiedziałaś ,że Twój chłopak jest Irlandczykiem ? - powiedziała Twoja mama
- Wiem ,wiem. Po prosu bałam się waszej reakcji.
- No dobrze, ale jak my mamy z nimi sie porozumieć? - spytał się Twój ojciec.
- Mówcie mi co chcecie im powiedzieć to przetłumaczę. - zaproponowałaś
Podczas waszej rozmowy chłopacy patrzyli na was jak na dziwaków. Za nic nie mogli was zrozumieć. Z jednej strony to duży plus ,bo możecie mówić o czym chcecie i na odwrót , ale gorzej z porozumieniem...
Przedstawiłaś chłopaków rodzicom i pojechaliście do Twojego (jednorodzinnego) domu.
***
No to koniec 4 cz.
Ally♥
Imagin z Niall'em cz. 3
Hello.
Nie będę przedłużać. No więc miłego czytania !
***
- Upsss... Chyba im przeszkadzamy. - wtrącił Louis.
- No co wy ! Wejdźcie. Herbaty ? Niall zrób chłopakom coś dopicia a ja się ubiorę. - i poszłaś do pokoju.
- No przecież widzę ,że wam przeszkadzamy w czymś ważnym.- wtrącił Harry
- Wiesz co ?! - upomniał go Liam- Wstrzymaj się trochę ok ?
- Też Ci tak będę mówił Harry ,jak znajdziesz dziewczynę ,która będzie dla Ciebie ważna , będzie dla Ciebie wszystkim. Tak jak dla mnie [T.I] !
Po tych słowach wyszłaś z pokoju. I wpadłaś na Zayn'a.
- O przepraszam [T.I]. Nie widziałem ,że idziesz, a tak a pro po gdzie masz łazienkę ? - powiedział Zayn
- Te drzwi po lewej. Nic się nie stało. - uspokoiłaś Malik'a
- Okey, okey . Przestańcie się wydzierać ,bo sąsiad przyjdzie. A ty Niall , jeżeli nie przestaniesz się drzeć ,a robisz to najgłośniej z nich wszystkich to wyjadę do Polski ! - zagroziłaś blondynkowi.
- Nie [T.I] ! Nie rób tego ! Nawet jeśli polecisz, to ja za Tobą ! - po czym znowu cię objął.
Tym gestem uświadomił wszystkim ,ze jemu na prawdę na tobie zależy i zrobi wszystko ,aby być z tobą.
Pół roku później :
Jedziecie do Polski w odwiedziny do do Twojej rodziny. Wszyscy chcieli jechać z wami.
- Nie mogę się doczekać, aż poznam Twoich rodziców. - powiedział Niall
- Oj ja bym się tak nie cieszyła na Twoim miejscu ale OK.
- Czemu? Przecież kiedy ty poznałaś moich było fajnie ,co nie ? Po za tym nareszcie zjem bigos , polskie ziemniaki i gołąbki !
- Ale te wsze gołąbki nie są z prawdziwych gołębi. Takich jak mój Kevin ? -zmartwił się Louis- Powiedz że nie !
- Oczywiście ,że nie są Louis! Co ty myślałeś ,że Polacy zabijają gołębie i potem je jedzą ?
- Nawet mi o tym nie mów! Nie chcę słyszeć ,że ktoś zabija bezbronne Keviny !
- Niall! Zrób mu melise ! - krzyknęłaś do Horana
- Już !
***
No to na tyle następna część jak dokończe ;**
Pa Pa
Ally♥
Nie będę przedłużać. No więc miłego czytania !
***
- Upsss... Chyba im przeszkadzamy. - wtrącił Louis.
- No co wy ! Wejdźcie. Herbaty ? Niall zrób chłopakom coś dopicia a ja się ubiorę. - i poszłaś do pokoju.
- No przecież widzę ,że wam przeszkadzamy w czymś ważnym.- wtrącił Harry
- Wiesz co ?! - upomniał go Liam- Wstrzymaj się trochę ok ?
- Też Ci tak będę mówił Harry ,jak znajdziesz dziewczynę ,która będzie dla Ciebie ważna , będzie dla Ciebie wszystkim. Tak jak dla mnie [T.I] !
Po tych słowach wyszłaś z pokoju. I wpadłaś na Zayn'a.
- O przepraszam [T.I]. Nie widziałem ,że idziesz, a tak a pro po gdzie masz łazienkę ? - powiedział Zayn
- Te drzwi po lewej. Nic się nie stało. - uspokoiłaś Malik'a
- Okey, okey . Przestańcie się wydzierać ,bo sąsiad przyjdzie. A ty Niall , jeżeli nie przestaniesz się drzeć ,a robisz to najgłośniej z nich wszystkich to wyjadę do Polski ! - zagroziłaś blondynkowi.
- Nie [T.I] ! Nie rób tego ! Nawet jeśli polecisz, to ja za Tobą ! - po czym znowu cię objął.
Tym gestem uświadomił wszystkim ,ze jemu na prawdę na tobie zależy i zrobi wszystko ,aby być z tobą.
Pół roku później :
Jedziecie do Polski w odwiedziny do do Twojej rodziny. Wszyscy chcieli jechać z wami.
- Nie mogę się doczekać, aż poznam Twoich rodziców. - powiedział Niall
- Oj ja bym się tak nie cieszyła na Twoim miejscu ale OK.
- Czemu? Przecież kiedy ty poznałaś moich było fajnie ,co nie ? Po za tym nareszcie zjem bigos , polskie ziemniaki i gołąbki !
- Ale te wsze gołąbki nie są z prawdziwych gołębi. Takich jak mój Kevin ? -zmartwił się Louis- Powiedz że nie !
- Oczywiście ,że nie są Louis! Co ty myślałeś ,że Polacy zabijają gołębie i potem je jedzą ?
- Nawet mi o tym nie mów! Nie chcę słyszeć ,że ktoś zabija bezbronne Keviny !
- Niall! Zrób mu melise ! - krzyknęłaś do Horana
- Już !
***
No to na tyle następna część jak dokończe ;**
Pa Pa
Ally♥
Imagin z Niall'em cz. 2
Hello !
Druga część wczorajszego imaginu z Niall'em i całą piątką.
***
Kiedy film się skończył, ty już dawno spałaś u Niall'a na ramieniu. Horan nie miał wyjścia musiał u Ciebie zostać. Dał Ci buziaka w czoło i zasnął.
Rano obudził się pierwszy i zrobił Ci śniadanie.
Kiedy wstałaś poszłaś do kuchni w samej bieliźnie (byłaś w trakcie ubierania) .
Zapomniałaś ,że Horan u Ciebie spał.
Zobaczyłaś go w kuchni, opartego o blat i strasznie się speszyłaś :
-O Jezu ! Zapomniałam ,że tu jesteś. Myślałam, że to sen. :D- i pobiegłaś do pokoju po porannik
- Nic nie szkodzi. Hahahah. Nic nie widziałem ani nie słyszałem! - powiedział Nialler -Chłopaki do mnie pisali. Zrobiłem Ci śniadanie.
- Dziękuję , jesteś kochany ! - po czym stanęłaś obok niego i dałaś mu buziaka w policzek.
-Masz ładne oczy - powiedział Horan do Ciebie.
-Dziękuję , ty też - odpowiedziałaś i zabrałaś się za śniadanie.
Nialler usiadł obok Ciebie i patrzy Ci się w oczy.
-Co robisz ? - zapytałaś
- Cieszę się twoimi oczyma , przecież dzisiaj wyjeżdżasz- powiedział siłując się z łzami
-No tak ! Nawet się nie spakowałam ! - wtedy zobaczyłaś łzy w oczach Horana- Ale dla Ciebie tu zostanę , chyba ,że chcesz lecieć ze mną ?
- [T.I] nie zostawiaj mnie ! Ja cię kocham ! - po tych słowach blondyn Cię pocałował
W tym momencie do mieszkania weszli chłopacy .
***
Następna nie wiem kiedy. :D
Ally♥
Druga część wczorajszego imaginu z Niall'em i całą piątką.
***
Kiedy film się skończył, ty już dawno spałaś u Niall'a na ramieniu. Horan nie miał wyjścia musiał u Ciebie zostać. Dał Ci buziaka w czoło i zasnął.
Rano obudził się pierwszy i zrobił Ci śniadanie.
Kiedy wstałaś poszłaś do kuchni w samej bieliźnie (byłaś w trakcie ubierania) .
Zapomniałaś ,że Horan u Ciebie spał.
Zobaczyłaś go w kuchni, opartego o blat i strasznie się speszyłaś :
-O Jezu ! Zapomniałam ,że tu jesteś. Myślałam, że to sen. :D- i pobiegłaś do pokoju po porannik
- Nic nie szkodzi. Hahahah. Nic nie widziałem ani nie słyszałem! - powiedział Nialler -Chłopaki do mnie pisali. Zrobiłem Ci śniadanie.
- Dziękuję , jesteś kochany ! - po czym stanęłaś obok niego i dałaś mu buziaka w policzek.
-Masz ładne oczy - powiedział Horan do Ciebie.
-Dziękuję , ty też - odpowiedziałaś i zabrałaś się za śniadanie.
Nialler usiadł obok Ciebie i patrzy Ci się w oczy.
-Co robisz ? - zapytałaś
- Cieszę się twoimi oczyma , przecież dzisiaj wyjeżdżasz- powiedział siłując się z łzami
-No tak ! Nawet się nie spakowałam ! - wtedy zobaczyłaś łzy w oczach Horana- Ale dla Ciebie tu zostanę , chyba ,że chcesz lecieć ze mną ?
- [T.I] nie zostawiaj mnie ! Ja cię kocham ! - po tych słowach blondyn Cię pocałował
W tym momencie do mieszkania weszli chłopacy .
***
Następna nie wiem kiedy. :D
Ally♥
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)